karpWtorek, 26 września 2017 karpImieniny: Cypriana, Justyny, Łucji karpOstatnia aktualizacja: 2017-03-16
logowanie
Login: Hasło:
reklama
współpraca
kluby
gadugadu albert 7300154 mail 501-780-671   albert@carpstrong.eu  
reklama

ostatnio dołączyli
sztmaniukmerfiu28konopekdugifjkondelos
reklama
statystyki
Ilość odwiedzin: 3056964
Ilość odwiedzin dziś: 154
Ilość użytkowników: 784
artykuły
karpieTargi w Niemczech

 

TARGI W NIEMCZECH


Witam ponownie wszystkich maniaków wędkarstwa karpiowego. W zeszłym roku na zaproszenie moich dwóch serdecznych kolegów Tomka i Łukasza wybraliśmy się na targi wędkarskie do Niemiec.(Gdyż jak się od nich dowiedziałem w okresie zimowym w kilku niemieckich miastach organizowane są takowe i można tanio kupić sprzęt). Nasz wybór padł na Hanower (postanowiłem się do nich dostosować, ponieważ nie była to ich pierwsza taka wyprawa) umówiliśmy się na godzinę pierwsza w nocy pod moim blokiem (jak się później okazało troszkę za wcześnie) Chłopaki jak zawsze punktualnie zameldowali się w umówionym miejscu i po krótkiej zbiórce ruszyliśmy w drogę. Z Poznania mieliśmy do przebycia ok.520 km. W miłym towarzystwie i dobrych warunkach drogowych jak na luty czas spędzony w podroży minął nam wyjątkowo szybko. Na miejsce dojechaliśmy ok godziny 7, a początek o godzinie 10. Zostało nam trochę czasu do rozpoczęcia. Postanowiliśmy się chwilkę zdrzemnąć i punkt dziesiąta ustawiliśmy się w kolejce po bilety. Po nabyciu odpowiednich wejściówek (w cenie 9 euro od osoby) weszliśmy na hale wystawowa. I ku mojemu zdziwieniu okazało się, ze to nie są typowe targi, a raczej określiłbym je mianem kiermaszy, gdyż na każdym stoisku były podane dokładne ceny każdego produktu i wszystko było na sprzedaż. Wygląda na to, ze niemieccy hurtownicy( i nie tylko, bo i Steve Briggs miał swoje stoisko) postanowili radzić sobie w okresie zimowym, gdzie jest praktycznie całkowity brak zainteresowania ich produktami, a w większości przypadków na ich miejsca wchodzą nowości, które zazwyczaj cieszą się większa popularnością. Więc organizują tego typu imprezy. Z punktu widzenia mniej zamożnych karpiarzy (a ja tez się do nich zaliczam) to doskonała alternatywa. Ponieważ ceny naprawdę były bardzo konkurencyjne w porównaniu z naszymi krajowymi. Zachęcony tym, co tam ujrzałem ruszyłem na zakupy. Muszę przyznać ze wybór był przeogromny od haczyka po lodzie zdalnie sterowane wszystko rożnych firm kompletny zawrót głowy. Jednak ja wiedziałem, po co przyjechałem i postanowiłem się skupić na tym. Moim celem było kupno dwóch nowych kołowrotków i dwóch wędek, (ponieważ te, które posiadałem były zbyt sztywne jak dla mnie). W pierwszym przypadku wybrałem kołowrotki Daiwa Emcast Advanced 5500,

które zakupiłem po 62 euro za sztukę, czyli nie cale 270 złotych(euro stało po 4.20) w kraju musiał bym za nie zapłacić wtedy ok.450 złotych. A w drugim wybrałem kije Anaconda Sensible Touch II, za które zapłaciłem po 80 euro za sztukę jak łatwo obliczyć było to jakieś 340 złotych u nas cena tego kija oscylowała w granicach 700 złotych.

Na dodatek widząc ze kupujemy trochę sprzętu dostawaliśmy od sprzedających znaczące rabaty (w wersji pierwotnej moje kije miały kosztować 89 euro). Każdy uczestnik naszej wyprawy kupił to, co go interesowało i zadowoleni ruszyliśmy w drogę powrotna. Szkoda ze nasi rodowici handlarze nie wpadli jeszcze na ten pomysł, bo było by na pewno lepiej dla nas wszystkich tak kupujących jak i sprzedających, bo tego rodzaju przedsięwzięcia ścigają nie tylko rodzimych kupców, ale także tych z zagranicy można było tam spotkać Czechow, Słowaków, Belgów, Austryjaków a nawet Francuzów. W tym roku wybieram się do Cottbus i Berlina po powrocie postaram się wam zdać obszerniejsza relacje z tych imprez. Pozdrawiam i do usłyszenia.

MICHAŁ WACHOWIAK (SIWY)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

CENNIKOCHRONA PRAW OSOBOWYCHREGULAMIN PORTALUREGULAMIN FORUM