karpWtorek, 26 września 2017 karpImieniny: Cypriana, Justyny, Łucji karpOstatnia aktualizacja: 2017-03-16
logowanie
Login: Hasło:
reklama
współpraca
kluby
gadugadu albert 7300154 mail 501-780-671   albert@carpstrong.eu  
reklama

ostatnio dołączyli
sztmaniukmerfiu28konopekdugifjkondelos
reklama
statystyki
Ilość odwiedzin: 3056868
Ilość odwiedzin dziś: 100
Ilość użytkowników: 784
artykuły
karpieLato z Dipem i Boosterem

Jest lato. Zmieniły się warunki na łowiskach, woda jest ciepła, zazieleniły się trzciny, odrosła roślinność podwodna. Zmieniły się też miejsca przebywania ryb i sposób pobierania przez nie pokarmu. Gdzie szukać żerujących ryb? Najlepiej w miejscach osłoniętych przez trzcinę, grążele czy zwisające gałęzie drzew. Ryby tak jak ludzie lubią się wygrzewać na słońcu, ale podjeść wolą w cieniu, chowając się przed jego palącymi promieniami. Poza tym w takich zarośniętych, zarówno od strony brzegu jak i wody miejscach, łatwiej znaleźć smaczne ślimaczki, opadające gąsieniczki, tłuściutką ochotkę czy larwy innych owadów. Jednak łowiąc w takich miejscach należy zdawać sobie sprawę, że charakteryzują się one własnym, specyficznym, często bardzo intensywnym zapachem. Chcąc w takich miejscach systematycznie łowić karpie czy amury, należy odpowiednio przygotować zanętę, później także przynętę. Bardzo pomocne będą w tym dipy i boostery.
Do czego dipy, a do czego boostery?
Dipów najczęściej używamy do przynęt, natomiast boosterów do zanęt. Dipy są bowiem bardziej skoncentrowane niż boostery. Przenikają w głąb kulki, więc ich lepkość powinna być mniejsza, a stężenie aromatów wysokie. Należy zwrócić uwagę, że o stężeniu tych aromatów wcale nie musi świadczyć intensywny zapach dipu po otwarciu słoiczka. Wręcz przeciwnie, świadczy to wówczas o tym, że zapach łatwo się ulatnia. To, co uleciało w powietrze nie będzie wnikało w kulkę i następnie nie będzie się uwalniało w wodzie. Baza dipu zawiera też często środek słodzący. Widać z tego, że baza dipu jest bardzo istotna dla jego jakości. Warto jeszcze zwrócić uwagę na pewien szczegół - dobry dip nie będzie szczypał w język. Używamy go do aromatyzowania praktycznie każdej przynęty, począwszy od ziaren i białych robaków po kulki proteinowe.
Jak dipować przynęty?
Trzeba pamiętać, że dip jest łatwo wchłaniany przez przynętę. Wystarczy zanurzyć ją na kilka godzin przed łowieniem. Moczenie przez dłuższy czas powoduje dość znaczne stwardnienie kulki, dlatego warto ją przed dipowaniem przewiercić wiertłem w celu późniejszego łatwiejszego nanizania na włos. Taka twarda kulka jest bardzo praktyczna w łowisku bogatym w raki. Będą miały one problem z jej obgryzaniem.
Rolą boosterów natomiast jest powierzchniowe uatrakcyjnienie zanęt, żeby w wodzie tworzyć zawiesinę i smugę smakowo zapachową szybko wabiącą karpie. Dlatego ich konsystencja jest oleista - nie musi wnikać w głąb ziaren czy kulek.. Boostery ponadto powinny zawierać dużo stymulatorów apetytu.
Użycie dipów i boosterów powoduje, że wrzucone przez nas specjały zapachem przebijają się przez naturalny zapach mułu czy roślinności. Zauważyłem, że użycie mocno boosterowanych (dipowanych) zanęt wrzuconych na dno pokryte miękką podwodną roślinnością powoduje, że żerujące karpie same przygotują nam łowisko rozrywając dywan roślinności i odsłaniając wolne powierzchnie dna. Po kilku dniach takiego działania karpi, możemy w miarę wygodnie umieścić tam przynętę z haczykiem.
Jak właściwie zanęcać łowisko?
Wybrałem się ostatnio na ryby nad zupełnie nieznaną mi wodę o dość dużej populacji amurów. Siedziałem nad nią 5 dni i miałem całkiem niezłe wyniki. Wiedząc, że w wodzie jest dość dużo amurów przygotowałem zanętę właśnie pod kątem ich połowu. Zanętę z kukurydzy i konopi (ze względu na wybrane miejsce połowu w grążelach i do tego na mule) zmieszałem z owocowym boosterem o zapachu tutti frutti. Przygotowałem również pellety Bad Bull Strawberry, Bulls Range oraz rybny pellet Master Fishing. Wszystkie pellety wymieszałem wlewając dwie nakrętki płynnej pasty Vi-Aqua oraz dwie nakrętki dipu Anakonda Bull Dip Strawbery. Kukurydzę umieściłem w łowisku na 2 metrach kwadratowych, pellet (nie więcej niż kilkanaście sztuk) położyłem na skraju łowiska nęconego kukurydzą. Przy pellecie umieściłem mój zestaw z kulką dipowaną w dipie tutti frutti. Dodatkowo na dużym obszarze, w tym również bezpośrednio w grążelach i trzcinach, wrzuciłem trochę kulek proteinowych. Sposób okazał się bardzo skuteczny i na efekty nie trzeba byłe długo czekać. Podczas tych kilku dni złowiłem 4 amury o wadze od 14 do 16,5 kg.
Dipy na bazie rybnej                                    
Ostatnio na rynku pojawiły się dipy i boostery wykonywane na bazie łatwo przyswajalnych przez karpie i amury substancji pochodzenia zwierzęcego (rybnego). Wpuszczane w łowiska karpie są od małego przyzwyczajane do pokarmu opartego na tego typu składnikach - pellety przeznaczone do stawów hodowlanych z tego wszak są zbudowane. Firmy wędkarskie wykorzystują to tworząc pellety i dodatki lepsze jakościowo, ale podobne w składzie. Czym skorupka za młodu nasiąknie to na starość chętnie przekąsi, zwłaszcza, gdy jest lepiej przygotowane. Jednak sporządzenie dipu wykorzystując te składniki to wyższa szkoła jazdy. Wykorzystanie olejów rybnych do ich tworzenia powoduje zwiększenie lepkości, a co za tym idzie trudniejsze staje się ich wnikanie w głąb przynęty. Jednak firmy i z tym sobie poradziły. Przykładem takich wysoko rozwiniętych technologicznie produktów (dipoboosterów?) są dipy Bulls Anakondy. Bardzo efektywne są one szczególnie w przypadku pelletów. Użyty jako przynęta pellet z dziurką wchłania jak gąbka tego typu dip, a jego składniki bardzo długo są później uwalniane w wodzie. Ze względu na swoją konsystencję można te dipy używać również do zanęt. Są one bardziej wydajne niż boostery. Wystarczy 1-2 nakrętki na 5 kg zanęty. Prócz powierzchniowego pokrycia składników zanęty cząsteczki Bulla przenikają również do wnętrza, co wydłuża i wzmacnia działanie zanęty.
Dipy o interesującym nas zapachu możemy przygotować również sami. Używamy do tego celu gotowych neutralnych baz do wykonywania dipu oferowanych przez wiele firm. Dodajemy do niej interesujący nas aromat i inne składniki (np. witaminy, proteiny rybne itp.) Neutralna baza do dipów jest słodka, dlatego nie potrzeba używać słodzików. Pamiętajmy, że dip jest jednocześnie konserwantem. Zaletą przygotowanego przez siebie dipu jest również to, że przygotowujemy niewielkie jego ilości - tyle ile akurat potrzeba.
Dipy w proszku i żele

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Należy zauważyć, że ostatnio na rynku pojawiła się cała gama dipów proszkowych, oraz żelowych. Dip proszkowy nakładamy na kulkę mocząc ją w wodzie lub spryskując specjalnym aktywatorem, a następnie obtaczamy kulkę w proszku. W zależności od tego jak intensywny chcemy uzyskać zapach, czynność tę możemy powtórzyć. Czekamy następnie aż dip trochę stwardnieje i wrzucamy zestaw w łowisko. Na kulce tworzy się uwalniająca składniki dipu galaretowata masa. Dipy żelowe mechanicznie nanosi się na kulkę. Możemy też posmarować nimi końcowe elementy zestawu.
Ciekawą cechą dipów i boosterów jest to, że nie rozpuszczają materiałów PVA (przynajmniej większość z nich). Można je stosować do woreczków, siatek, tuneli i innych materiałów przeznaczonych do punktowego nęcenia.
Na koniec mała uwaga - pamiętajmy im zimniejsza woda i czystsze dno tym mniejsza ilość dipów i boosterów.

 

Ryszard Jarmułowicz


DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 

CENNIKOCHRONA PRAW OSOBOWYCHREGULAMIN PORTALUREGULAMIN FORUM