karpŚroda, 22 października 2014 karpImieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa karpOstatnia aktualizacja: 2014-10-02
logowanie
Login: Hasło:
reklama
współpraca
kluby
gadugadu albert 7300154 mail 501-780-671 biuro@carpstrong.eu albert@carpstrong.eu  
reklama






ostatnio dołączyli
oliverLee76slonpx16przemyslawppstas1
reklama
statystyki
Ilość odwiedzin: 1588815
Ilość odwiedzin dziś: 200
Ilość użytkowników: 771
artykuły
karpieKarpie w kolorach jesieni



Nieoczekiwanie wcześniej niż zwykle nadeszła jesień. Zmieniły się warunki pogodowe. Jest zimno, wieją mocne wiatry, gwałtownie oziębia się woda. Wszystko to wpływa mocno na żerowanie karpi. Wraz z ochłodzeniem karpie schodzą w coraz głębsze partie wody i tam przeszukują dno próbując znaleźć pokarm.
Większość literatury mówi się, że w tym czasie przed zimą karpie muszą „zmagazynować" wystarczającą ilość tkanki tłuszczowej, by przetrwać nawet srogą zimą. Co prawda często słyszy się, że w okresie jesiennym udaje się złowić największe karpie w stosunku do pozostałych okresów roku, ale dlaczego brania ryb zaczynają być chimeryczne i sporadyczne, skoro tyle muszą jeść? Część winy można zwalić na pogodę, skoki ciśnienia itp. Musi jednak być coś więcej. Kluczem do sukcesu jest zastanowienie się nad postępowaniem karpi w tym czasie. Jak już wspomniałem, wraz z ochłodzeniem wody ryby schodzą na większą głębokość. Żerują na spadach podwodnych górek, w okolicach głęboko zatopionych drzew. Dlaczego? Bo tam mogą teraz znaleźć pokarm! Czynnikiem decydującym o miejscach żerowania karpi jest ich naturalne pożywienie. Karpie szukają w wodzie tego, czego jest najwięcej, i czym szybko mogą zaspokoić głód, czyli ich naturalnego pokarmu. Wątpię, żeby czekały na karpiarza, aż się zlituje i wrzuci trochę kulek. Łatwiej liczyć naturę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Właśnie naturalne składniki powinny być głównymi komponentami kulek, których będziemy używać do nęcenie i łowienia karpi. Do zrobienia kulek proponuję stosować mixy zawierające dobre mączki rybne, w tym mączki GLM. Szczególnie jesienią bardzo ważny jest skład kulek proteinowych. Powinny one zawierać przede wszystkim te produkty, które są niezbędne w ich codziennych pokarmach, a więc aminokwasy, białka oraz rybne proteiny. Musimy zmienić trochę sposób myślenia. Bardzo często robiąc kulki najważniejszą rolę przywiązujemy do ich zapachu, aromatu, a mniejszą do składu mixu. Zwłaszcza jesienią karp nie kieruje się tylko zapachem. Chce jak najmniejszym kosztem energii nasycić się i co za tym idzie pozyskać składniki energetyczne na zimę. Jeżeli zje pierwszą kulkę i stwierdzi, że to jest właśnie to co mu najbardziej odpowiada, to mamy szansę na częste brania i złowienie okazu. Dobra kulka to kulka o wysokiej wartości odżywczej, lekkostrawna i wykonana na bazie naturalnych produktów, łatwo przyswajalnych przez karpie. Będąc nad wodą rozmawiam z karpiarzami, którzy próbują robić własne mixy, a z nich kulki. Efekty nie są jednak zadawalające. Często robią oni podstawowe błędy w doborze jesiennych składników, oraz właściwym zestawieniu ich proporcji. Zebranie kilku prostych składników i dodanie maksymalnej ilości aromatów i stymulatorów apetytu to nie jest klucz do sukcesu. W każdym razie na pewno nie jesienią. Teraz trzeba szczególną wagę poświęcić składnikom podstawowym, dobierając je tak, by były jak najbardziej zbliżone do składników naturalnego pożywienia karpi. Dziś na rynku można się zaopatrzyć w zasadzie we wszystkie mączki rybne, oraz inne naturalne produkty do wyrobu kulek. Proponuję również korzystać z gotowych mixów sprawdzonych firm, co pozwoli nam na wyeliminowanie możliwości popełnienia błędów przy doborze składników. Nie zapominajmy również o pelletach. Jesienią sprawdzają się one jak nigdy. Pisałem o pelletach wielokrotnie, dlatego w tym artykule potwierdzam jedynie ich skuteczność. Należy stosować pellety wysokiej jakości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sam stosuję pellety serii „Bull" Anakondy, a przede wszystkim pellety grube, o długim czasie rozpuszczania. Unikam stosowania drobnych pelletów, często szybko wabiących ale małe ryby. Jeżeli jesienią jest szansa na złowienie okazu (bywa, że rekordu życiowego), to czemu z tego nie skorzystać?
Jesień to czas jakości. Ilość była w lecie. Tak jak i w kulkach, w pellecie ważny jest ich skład. Możecie sami przekonać się z jakich składników zrobione są np. produkty Anakondy, ponieważ firma ta jako jedna z nielicznych podaje w swoich katalogach ich skład. Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na zestawy końcowe, które często decydują o „nomen omen" końcowym sukcesie. Pamiętajmy, jesienią woda się nie tylko wyziębia, ale i klaruje. Karpie są ostrożniejsze. Może je przepłoszyć najmniejszy nienaturalny przedmiot w pobliżu przynęty. Eksperymentowałem ostatnio z przyponami i stwierdziłem, że najbardziej (zwłaszcza jesienią) sprawdzały mi się przypony, które przylegają do dna i nie tworzą wybrzuszeń. Z tego powodu specjalnie dociążam przypony. Materiały, które stosowane są na przypony nie zawsze są tonące i mogą się unosić nad dnem. Trzeba wówczas to wyeliminować. Bardzo dobry jako materiał przyponowy jest fluorokarbon. Niestety można go używać tylko tam, gdzie nie ma możliwości jego przecięcia przez podwodne zawady, czy małże. W pozostałych przypadkach lepsza jest plecionka, która jednak często ma tę wadę, że tworzy wybrzuszenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeszcze jedna uwaga. Jesień to czas eksperymentowania. Tak z miejscem, jak i ze sposobem podania przynęty. Będąc na rybach miałem dość systematyczne brania w Głęboczku, pod nawisami drzew. Gdy przyjechałem w to miejsce po tygodniu, brań nie było, mimo planowego podkarmiania. Nie było też żadnych spławów ryb. Zacząłem szukać innych miejsc. I znalazłem. Oddalone o 200 m od brzegu wypłycenie. Po prostu za chmur wyszło kilka promieni słonecznych i karpie postanowiły to wykorzystać i wygrzać stare ości. Raz po raz jakiemuś chciało się zejść do dna i coś przekąsić. Naprawdę warto szukać ryb, zmienić miejsce, sposób nęcenia, podania przynęty. Ponadto pamiętajmy, jesień to czas zmniejszenia czy nawet zaprzestania używania boosterów i dipowania przynęt. Warto, zwłaszcza o tej porze roku zacząć łowić inaczej, bo ryby bardzo szybko stają się ostrożne i omijają miejsca gdzie czują niebezpieczeństwo. Jednym zdaniem - skuteczny sposób na jesiennego karpia to łowienie nieszablonowe i przemyślane w każdym szczególe.


Ryszard Jarmułowicz

 

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

CENNIKOCHRONA PRAW OSOBOWYCHREGULAMIN PORTALUREGULAMIN FORUM