karpNiedziela, 24 września 2017 karpImieniny: Dory, Gerarda, Maryny karpOstatnia aktualizacja: 2017-03-16
logowanie
Login: Hasło:
reklama
współpraca
kluby
gadugadu albert 7300154 mail 501-780-671   albert@carpstrong.eu  
reklama

ostatnio dołączyli
sztmaniukmerfiu28konopekdugifjkondelos
reklama
statystyki
Ilość odwiedzin: 3055086
Ilość odwiedzin dziś: 114
Ilość użytkowników: 784
artykuły
karpieKarpie wczoraj i dziś…

Zima...
Czas, który jest chyba najgorszy dla każdego z karpiarzy... Na dworze trzaskające mrozy, a nam pozostało tylko wspomnienie minionego sezonu. Dlatego człowiek po paru miesiącach „bezrybia" zaczyna wymyślać sobie coraz to nowe rzeczy do zrobienia, żeby tylko zabić czas i choć na chwilę przestać myśleć o tych (jak to zapewne niektóre z naszych żon mówią „cholernych") karpiach. Ja właśnie dla zabicia czasu postanowiłem ostatnio zrobić porządek w kartonach z książkami które odziedziczyłem po śp. Dziadku. (dodam, że dziadek też był wędkarzem, także porządki w biblioteczce całkowicie bezcelowe nie były, gdyż liczyłem na to, że natrafie na jakąś ciekawą pozycję z dziedziny wędkarstwo).

Tym oto sposobem wpadł w moje ręce „Poradnik Wędkarski" z 1956r. Pierwsze co zrobiłem po otwarciu książki to poszukiwanie jakichkolwiek wątków na temat naszych ulubieńców i ...
Jest, znalazłem!!! Karp!!! Charakterystyka gatunku, miejsca przebywania i żerowania ryby, sposoby łowienia!
Nie do wiary! Jak ten czas leci! Czasem narzekamy na brak odpowiedniego lub też lepszego sprzętu niż mamy... a to zdalnie sterowana łódka potrzebna, a to z echosondą, kij nie ten i kołowrotek ma małą szpule bo tylko 350 m plecionki 0,30 wchodzi... A kiedyś... Zresztą przeczytajcie i oceńcie sami jak to „wszystko" się pozmieniało...

„Karp jest rybą ostrożną, nadzwyczaj płochliwą i niezwykle silną. Osiąga duże rozmiary i znaczny ciężar, który dochodzi do 20 i więcej kilogramów. W wyjątkowych wypadkach długość jego może przekroczyć 1m, a ciężar 30 kg.. Jest przeto pożądaną zdobyczą i celem wielu wypraw wędkarskich.
Zamieszkuje głównie wody stojące, a w bieżących spotkać go można poniżej jazów młyńskich, główek w starych korytach rzek i w głębokich wyrwach przybrzeżnych o wolnym prądzie.
Rozróżniamy: 1. Karpia dzikiego pokrytego całkowicie łuską, 2. karpia lustrzenia mającego szereg dużych łusek na obu bokach, pod grzbietem i równolegle do pokrywy skrzelowej i 3. karpia nagiego bez łusek.
Okres połowu karpia rozpoczyna się w połowie maja i kończy we wrześniu. Najlepszymi miesiącami połowu są lipiec i sierpień. Karpie należy łowić tylko w tych wodach i tych miesiącach , gdzie zostały dostrzeżone ich poranne lub wieczorne spławy. Nawet długotrwałe nęcenie w miejscach, w których się nie spławiają, nie da żadnego efektu.
Z nadejściem wiosny w dni ciepłe i słoneczne karp przebywa blisko brzegów. W lecie odpływa od lądu i obiera swe stanowisko pośród grzybieni lub w pobliżu trzcin. W razie gdy mamy go łowić w wodach stojących i zarośniętych, należy przygotować sobie łowisko.
W tym celu obrane miejsce oczyszczamy (najlepiej przy użyciu łodzi) z roślin dennych za pomocą żelaznych grabi, Niektórzy wędkarze wysypują te miejsca piaskiem. Takie przygotowanie łowiska ma na celu zwiększenie widoczności przynęty.
Żerowanie karpia jest bardzo nieregularne i kapryśne. Wiosną i jesienią podczas dni ciepłych i słonecznych karp bierze nieraz przynętę przez cały dzień. W lecie natomiast najodpowiedniejszą porą łowienia są wczesne godziny poranne i wieczorne. Nie żeruje on podczas zimnych, wietrznych dni oraz w okresie długotrwałych deszczów.
Bardzo ważnym momentem w łowieniu tej ryby jest dobór odpowiedniego sprzętu. Sprzęt powinien być mocny i dobrze zmontowany. Niedbałe wiązanie żyłki czy haczyka, zły gat. Haków, zastosowanie zbyt wielkich spławików itp. - są z reguły przyczyną niepowodzeń. Używać należy wędziska o dł. 4 - 5 m, o niezbyt sztywnej szczytówce, gdyż ułatwia ona dalekie rzuty i holowanie ryby. Posługiwanie się kołowrotkiem jest konieczne. Stosuje się żyłkę o grubości 0,50 - 0,60 mm, o długości przynajmniej 50m, przypon o grubości 0,40mm.
Spławik powinien być wysmukły, aby stwarzał jak najmniejszy opór. Nie należy używać spławików pomalowanych jaskrawo, gdyż działają one na rybę odstraszająco. Najlepiej nadają się do łowienia karpi spławiki z kory topolowej, lub korkowe o naturalnej barwie.
Przy łowieniu na dżdżownice i rosówki wskazane jest używanie haczyków z łopatką, do łowienia na ziemniaki z powodzeniem używać można małych kotwiczek.
    Stosować należy minimalne obciążenie wędki. Gdy obciążymy ja zbyt dużą ilością ołowiu, karp po wyczuciu oporu natychmiast wypluje przynętę. Przynęta, aby była lepiej widoczna, powinna dotykać dna, lecz nie spoczywać na nim.
Przed rozpoczęciem łowienia niezbędne jest więc dokładne ustalenie głębokości łowiska za pomocą gruntomierza. Karp jest rybą ostrożną i przynętę chwyta również ostrożnie. Spławik początkowo przekaże nam lekkie drżenie, potem nieznacznie zanurzy i dopiero w końcowej fazie, gdy ryba wreszcie połknie przynętę, szybko zostanie wciągnięty całkowicie w głębię.
Podcinanie karpia powinno nastąpić dopiero po całkowitym zatopieniu spławika.
    Po podcięciu karp stawia natychmiast potężny opór i stara się wszelkimi siłami odpłynąć ku trzcinom lub gęstym zaroślom. Jeśli to mu się uda, to zawsze prawie po krótkiej walce zrywa wędkę. Należy więc nie dopuścić do tego, lecz starać się skierować rybę na czystą wodę i tam dopiero zmęczyć.
    W wypadku gdy karp okręci wędkę wokół trzciny lub roślin, nie należy próbować wyciągania na siłę, często bowiem zdarza się, że ryba sama po chwili odpoczynku uwolni się od zaczepów i podąży na głębię. Gdy to nie następuje, trzeba spróbować naprężyć żyłkę i uderzyć bokiem dłoni kilka razy w wędzisko i to dość silnie. Ten sposób niepokojenia ryby nieraz pomaga i przyspiesza jej ucieczkę z zarośli.
    Dużego karpia podprowadzamy do brzegu dopiero po całkowitym wyczerpaniu jego sił. Niezawodną oznaką zmęczenia jest wypłynięcie ryby na powierzchnię i przewrócenie na bok. Do lądowania niezbędny i bezwzględnie potrzebny obszerny podbierak.
    Przynętami są: rosówki, dżdżownice zakładane po kilka sztuk na haczyk, ziemniaki, groch oraz rakowe szyjki.
Wiosną i jesienią oraz gdy woda jest mętna najlepsze wyniki daje stosowanie rosówek i dżdżownic.
Nęcenie karpi powinno trwać co najmniej 5-6 dni, po czym należy zrobić przerwana dobę przed ich łowieniem. Nęcimy je ziemniakami pokrojonymi w kostkę wielkości orzecha laskowego, grochem lub odgoryczonym łubinem. W ostateczności można użyć posiekanych dżdżownic lub rosówek, jednak ten rodzaj przynęty sprowadza głównie drobnice w obręb nęconego łowiska, a następnie za drobnicą drapieżniki które działają odstraszająco na karpie.
    Należy jeszcze dodać, że łowienie karpi wymaga niezwykle cichego zachowania się nad wodą, wręcz krycia się przed ostrożną rybą nieraz przez długie godziny wyczekiwania na branie oraz wielkiej dozy cierpliwości. Ale szczęśliwe i pełne emocji wyholowanie jednej tylko dużej sztuki wynagrodzi sowicie wszystkie poniesione trudy a dźwięk głośno terkoczącego kołowrotka pozostanie na długo w naszej pamięci."

Czytając powyższy fragment momentami zapewne zastanawiamy się czy to jakaś inna rzeczywistość... Hmm... a mi na myśl przychodzi tylko jedno pytanie...
Jak będzie wyglądać nasze ukochane hobby za kolejne 60 lat... Ciekawe???
A tym czasem byle do wiosny...!

W artykule wykorzystano fragment książki „Poradnik Wędkarski" - Józef Wyganowski
Tekst i edycja Krzysztof Wieliczko

CENNIKOCHRONA PRAW OSOBOWYCHREGULAMIN PORTALUREGULAMIN FORUM